Karać czy nie? Oto jest pytanie

W ostatnim czasie sporo się mówi o potrzebie zastępowania kar oraz metod dyrektywnych innymi formami oddziaływań wychowawczych. Tak zwany „tradycyjny” styl wychowania, oparty na wymuszaniu swojej woli, zastraszaniu i karaniu przynosi więcej szkody niż pożytku. I to obu stronom. Chwilowe posłuszeństwo dziecka, wynikające z lęku przed karą, nie buduje w nim refleksji i chęci zmiany swojego zachowania. Ukarane dziecko skupia się na przeżywanych trudnych emocjach związanych z karą, nie zaś na przemyśleniu sytuacji. Zamiast zmienić zachowanie kombinuje, jak lepiej je ukryć na przyszłość. Poza chwilowym narzuceniem swojej woli, my dorośli tracimy znacznie więcej – dziecko się od nas emocjonalnie oddala, buntuje i koncentruje na tym, jak obejść zakazy i nakazy.

Wiecie co jest głównym czynnikiem profilaktycznym, który chroni dzieci i młodzież przed tak zwanym „zejściem na złą drogę”? To bliskość i poczucie więzi z opiekunem. Więc priorytetem każdego rodzica i opiekuna powinno być właśnie tworzenie i umacnianie więzi.

W ramach naszych prospołecznych działań postanowiliśmy zatem zająć się tematem budowania porozumienia z dzieckiem bez opierania go o tradycyjnie pojmowane kary. Tym razem działania odbyły się nie za pośrednictwem świata wirtualnego, lecz na żywo, przyjmując formę warsztatów. Podjęliśmy współpracę z naszym sąsiadem – praskim Ośrodkiem Pomocy Społecznej oraz Trenerką Szkoły dla rodziców i wychowawców, Panią Anną Czuba, pracującą w duchu metod, które i nam są bliskie. Metod, które zawarliśmy również w aplikacji dla Rodziców – Parenting Hero.

Warsztaty odbyły się w dwóch cyklach i okazały się być bardzo pomocne dla przybyłych Rodziców. Jesteśmy szczęśliwi, że mogliśmy rozpropagować dobre, bliskościowe praktyki kolejnej grupie osób!

Specjalnie dla Was przytaczamy kilka podstawowych zasad, które budują relację, a nie ją rujnują.

  1. Najoczywistsza prawda ale i nie taka łatwa do spełnienia w wirze codzienności – rozmawiaj z dzieckiem i spędzaj z nim czas, choćby miało to być tylko kilkanaście minut dziennie. Może wspólny wypad na pizzę lub gra planszowa? Akceptacja, uwaga i wspólnie spędzany czas (na czymś miłym – nie mam tutaj na myśli np. wspólnego odrabiania lekcji ;)) budują więź.
  2. Akceptuj wszystkie uczucia dziecka. Daj im wybrzmieć. Stawiaj granice tam, gdzie nie akceptujesz jego zachowań.
  3. Gdy czujesz, że zaraz stracisz panowanie nad sobą, to wyjdź do innego pokoju lub zrób sobie spacer (gdy masz z kim zostawić dziecko). Wyczuj moment, po którym wybuchasz. Nie dopuść do tego. W emocjach mówimy i robimy rzeczy, których potem możemy żałować.
  4. Mów dziecku, co w Tobie powodują jego zachowania – mów o swoich uczuciach. Np. Czuje złość i żal, gdy tak do mnie mówisz. Nie godzę się na to. Bądź cierpliwy – za którymś razem (może 10, a może 100!) dziecko zaskoczy i zmodyfikuje swoje zachowanie.
  5. Zamiast kar postaw na konsekwencje naturalne – wynikające logicznie z sytuacji. Np. dziecko stłukło piłką szybę – musi ją odkupić za własne pieniądze i przeprosić poszkodowanego. Przy okazji dziecko nauczy się jak może naprawić wyrządzoną krzywdę.
  6. Jasno formułuj swoje oczekiwania i wypracuj z dzieckiem wspólną wersję zasad, którą będzie w stanie zaakceptować.
  7. Postaw na jasne i krótkie komunikaty – dzieci nie lubią długich tyrad. Uczą się przez działanie i obserwację dorosłych, nie przez słuchanie kazań 😉
  8. Niezależnie od sytuacji i poziomu złości, zapewnij dziecko, że je kochasz. To ważne aby wiedziało, że Twoja miłość nie kończy się wraz z niespełnieniem przez nie Twoich oczekiwań.

Powodzenia!

Zostaw odpowiedź

Odkryj więcej z MythicOwl res

Zasubskrybuj już teraz, aby czytać dalej i uzyskać dostęp do pełnego archiwum.

Czytaj dalej